Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rękodzieło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rękodzieło. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 kwietnia 2015

Takie tam...

Budowa wędzarni


Zalatuje pornografią, goła blacha, ale trzyma się kupy i od biedy już można wędzić.

Lewy profil





Powłoka antyradarowa z farby żaroodpornej.




Technologia stealth w pełnej okazałości.




I jeszcze krzywa deska lipowa potraktowana dłutem...

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Galeria na płocie przedstawia


Wczorajszy dzień mroźny i zamglony nie sprzyjał wycieczkom poza dom. Dzień już króciutki i zanim się człowiek obejrzy robi się ciemno. W ramach odpoczynku zrobiłem zaległe zlecenia- starej kance dałem nowe życie, a pudełko na chusteczki postarzyłem. 
Co jakiś czas, ktoś przypomina sobie, że ma w domu stary śmieć, który po lekkim odświeżeniu staje się oryginalną ozdobą. Wymaga tylko odrobiny cierpliwości. 






poniedziałek, 12 maja 2014

Proste rzeźby ogrodowe własnej produkcji w wersji dla opornych- część pierwsza.

Zwykłe stolarstwo dla osób niezwiązanych z tematem jawi się niczym dosyć skomplikowany zawód. Gdy do stolarki dochodzi jeszcze obróbka zdobnicza drewna, to już jest robota dla rzeźbiarza. Nic bardziej mylnego. Każdy, kto posiada odrobinę zacięcia może robić rzeczy niepowtarzalne, nie tracąc przy tym sporych pieniędzy. Oczywiście jakieś podstawowe narzędzia trzeba posiadać, ale nie koniecznie muszą to być dłuta za kilka tysięcy.
Do prac, jakie zwykle wykonuję wykorzystuję piłę łańcuchową, nie musi być spalinowa. Elektryczna jest o wiele lżejsza i bardziej poręczna. Mała szlifierka kątowa, to raczej też standard w przydomowym warsztacie. Do tego wiertarka, o młotku i innych zwyczajnych, prostych narzędziach pisać chyba nie trzeba. 
W uzupełnieniu można jeszcze dodać wyrzynarkę, choć nie jest niezbędna, to przydaje się przy wycinaniu wzorów w deskach.
Jako materiał służą mi różne kawałki drewna. Od zwykłych pniaków, które kupiłem jako drewno opałowe, poprzez deski szalunkowe po konary przyciętych drzew owocowych.

Oto przykład na wykorzystanie kawałka orzechowego drewna, które miało skończyć jako opał, a zostanie przerobione na świecznik. 
Najprostszym sposobem na wykonanie rzeźby jest użycie szlifierki kątowej zaopatrzonej w wyleniałą szczotkę drucianą i tarczę listkową.
Obróbka drewna orzechowego przy pomocy dłut, to poważne wyzwanie. Przy użyciu kątówki, to już zwykła przyjemność.
Przy pracach ze szlifierką zaopatrzoną w szczotkę drucianą trzeba być ostrożnym. Do tego bez środków ochrony osobistej lepiej nawet nie zaczynać roboty. Potrzebne będą okulary przeciwodpryskowe, ochronniki słuchu, maseczka przeciwpyłowa i rękawice robocze.
Prace najlepiej wykonywać na zewnątrz, ponieważ obróbka drewna przy użyciu tarczy, czy szczotki daje spore ilości drobnego pyłu i dymu.

"Rzeźbienie" zaczynamy od obejrzenia wybranego kawałka drewna. W trakcie pracy powinniśmy brać pod uwagę jego kształt, ułożenie słoi, ewentualne wady, jak ślady po szkodnikach, zawoje i sęki. Ponieważ nasza rzeźba ma mieć charakter organiczny, a nie oddawać konkretnego kształtu, musimy brać pod uwagę to, co podpowiada nam sam materiał. Reszta, to kwestia naszej wyobraźni. Niektóre elementy podkreślamy i uwydatniamy, innych pozbywamy się szlifując głęboko. Ponieważ nasze dzieło nie będzie odzwierciedlało konkretnego kształtu, czy przedmiotu nie musimy dbać o zachowanie stosownych proporcji. Jedyne o czym, należy pamiętać, to wykonanie rzeźby w taki sposób, by mogła stabilnie stać bez dodatkowych zabiegów, które mogłyby wpłynąć na jej ostateczny wygląd.

Szczotki drucianej używamy w miejscach, gdzie chcemy tylko podkreślić ślad dłuta. Oczywiście jeśli chcemy pozostawić powierzchnię w naturalnej fakturze, bo tak nam podpowiada wyobraźnia, to łączymy takie miejsca delikatniejszymi żłobieniami. Tarcza listkowa zbiera spore ilości materiału, więc używamy jej w miejscach, które wymagają głębszej obróbki.

Poniżej kilka fotek, na których widać poszczególne etapy pracy. Dalszą część prac opiszę, kiedy znajdę chwilkę czasu na dokończenie świecznika. Nie jest łatwo fotografować w trakcie pracy, więc i czasu potrzeba na to troszkę więcej


Pniaczek gotowy do obróbki. Prawda, że nic nadzwyczajnego? :)

Zamiast kompletu dłut- kątówka z prawie łysą szczotką drucianą.

Tarcza listkowa 115mm z oznaczeniem P40, do poważniejszej roboty.

Szczotka pozostawia nadpalone ślady. Żeby wykonać takie dłutem, trzeba się trochę napracować.

Nawet szczotka potrafi dość głęboko wgryźć się w twarde drewno.

Tutaj już obróbka tarczą listkową, część poprzeczna drewna, to naprawdę twardy orzech do zgryzienia...

Efekt pół godziny pracy.

Jeszcze godzinkę i całość będzie można pomalować lazurą do drewna.
Ciąg dalszy nastąpi... :)

niedziela, 16 marca 2014

Walka z materią

Tworzenie czegokolwiek na kartce papieru jest dosyć proste. W końcu jak mawiają znający się na rzeczy "papier wszystko przyjmie". Dla mnie jednak kartka papieru jest tylko wstępem do dalszej pracy. Jak już pisałem od jakiegoś czasu pracuję w miejscu, które mi to wszechstronnie umożliwia. Wykonanie scenografii na powierzchni kilkudziesięciu metrów kwadratowych z materiałów, które normalnie poddaje się recyklingowi, a mówiąc prościej wyrzuca się do kosza, nie jest rzeczą prostą. Niestety przy nikłym budżecie przeznaczonym na działalność mojej pracowni i braku możliwości zarobkowania w celu zakupienia potrzebnych materiałów, poszaleć nie jest łatwo. Oczywiście dysponuję całym wachlarzem nazwijmy to nieformalnych sposobów pozyskiwania takowych materiałów, ale to już jest temat na inny wpis... ;)

Kilka fotek z tym wszystkim, co zabiera mi skutecznie każdą chwilę wolnego czasu i nie pozwala systematycznie pisać tutaj.


Scenografia dla gazety, sylwetka piłkarza powstała na brystolu 3x2m

Tablica przed salą widowiskową, jakoś trzeba ją było wypełnić

To już inna impreza i kolejne "wypełnienie"

Scenografia do koncertu, ponad 130 kolorowych kwiatów wyciętych ręcznie. Gdyby nie moja  żona, pewnie skończyłbym je na pierwszy dzień wiosny ;)

Eleganccy faceci w cylindrach w trakcie występu

Kolejni eleganccy faceci podczas występu dla kobiet

Równie eleganccy, ale już na luzie

Zajęcia z przedszkolakami. Trudne do okiełznania, ale dające wiele satysfakcji...

... obu stronom :)

Zaproszenia, pomysł mojej żony, wykonanie wspólne

Jako że wiosna, to kwiaty z bibuły w wykonaniu mojej żony



Dodam tylko, że kilka pań już chciało je kupić...



poniedziałek, 20 stycznia 2014

"Galeria na płocie" przedstawia...

W oderwaniu od zlodowaciałej rzeczywistości kilka obrazków...


Moje czasy, to stare żaglowce, bitwy i abordaże

Ostatnio robię w ulotnej materii. Mleczyk, ostatni w sezonie ;)

Portret naszych dwóch pierwszych kotów- milusińskiego Ryśka i szorstkiego Pumeksa

Jakość fotek kiepska, ale obrazy pokryte werniksem tworzą refleksy odbijające światło. Nie umiem nad tym zapanować.

czwartek, 19 grudnia 2013

Kosmicznie


Od końca lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku człowiek buduje lądowniki, które wysyła na różne ciała niebieskie. Ostatnio nawet Chińczycy posadzili swojego jadeitowego królika na księżycu. Tak przynajmniej twierdzą.
Pomyślałem, że i ja dołożę się do wzniosłej idei badań kosmosu budując coś na miarę moich możliwości. Z dna zbiornika po gazie LPG, kilku elementów od kowala i kawałków złomu zbudowałem coś takiego...

 

 Na zamieszczonej wizualizacji mój lądownik jest już na Marsie. Cele trzeba sobie stawiać w końcu odległe. Niestety jeszcze nie dysponuję odpowiednią rakietą, która mogłaby mój pojazd ponieść ku czerwonej planecie. Póki co znalazłem dla niego trochę inne zastosowanie. Jako że zbliżają się święta będzie służył jako stabilny stojak dla choinki, a kiedy już zbuduję rakietę, to kto wie...